Blog
Wkoło Macieju
matteom
matteom Polak, patriota, agnostyk
0 obserwujących 33 notki 7237 odsłon
matteom, 30 listopada 2010 r.

lew salonowy?

Uwielbiam krzyżówki z przymróżeniem oka

Takie, co to odgadywane hasło nie jest wprost; nad którym trzeba troche pogłówkować. Jak to mówią tutaj: wyjść poza pudełko. Bo pudełko ogranicza; mentalnie, fizycznie, w ogóle jakoś tak uwiera.

Za dziecka spędzałem godziny w pudełku. Mama przynieśli takowe z pracy, karton zwykły, prosty sześcian z moimi zabawkami. Jak jeszcze się do niego mieściłem, to spędzałem w nim długi czas. W pudle niby. Z moimi indiańskimi pióropuszami, kowbojskimi pistoletami, autkami, pociągami, klockami z drewna i całym innym dobrodziejstwem wczesno-gierkowego świata dziecięcego.

Do późnych lat średniego już wieku wysłuchiwalem od Ojca - świeć Panie blablabla - jak to Maciuś w pudle znikał i to był cały jego świat. Boście mnie tam, kurna, wsadzali, żeby mieć spokój. Ot tyle. Teraz to i odszczekać mogę, bo Tatusia ani Mamusi już nie ma; świadkowie owych in-boxowych przygód w związku z tym w deficycie. 

Wychodzę Ci ja z pudełka, wychodzę, codziennie. Niesztampowo myślę, działam, kombinuję. Tak mam od małego. Od tego czasu, gdym się mieścił do pokawowego pudła ze zbożowej nibykawy Inki. Zawsze po swojemu...

I tak mi zostało, dlatego lubię te przymróżeniowo-oczne krzyżówki, zwłaszcza te z tygodnika, co mu kiedyś nazwę zabrali i kazali N zaraz za pierwszą literą wsadzić, by sie nie kojarzyło z rynkiem w starożytnej Grecji ani z innym powszechnie znanym wydawnictwem, hehe, eh, ci magnaci prasowi, spierać się o nazwę i literki dodawać.

Wkraczam tu na ten salon, jeden z tysięcy lwów, choć nie z tego trygonu zodiakalnego zupełnie (o ile w to wierzyć), wchodzę; to taki mój Rubikon, choć ani ja do Rzymu nie idę (bom już tam był z 200 razy) ani żaden Juliusz Cezar ze mnie, no i daleko Rubikonowi do Tamizy czy choćby mojej rodzinnej, przyopolskiej Odry.

Rubikon - kolejne krzyżówkowe hasło, obszczekany quasi symbol.

Nic to, przekroczyłem, nóg nie mocząc ani nogawek nie podciągając

Drugi brzeg juz widać

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze
NEWSY - TOP 5

O mnie

"średniowieczny" i ciężki do zaszufladkowania, skomplikowany na własne życzenie, czarujący według innych, ciężkostrawny w dłuższej samo- i nie tylko degustacji. Globtroter, pilot wycieczek, tłumacz, gaduła... Nieśmiały przy pierwszym nieprofesjonalnym kontakcie. Wino - bianco, najlepiej z Veneto. Wódka - tylko ziemniaczana. Religia - ŻADNA. Kuchnia - wszystko bez robaków. Mięso? - hmm, lubię ale unikam. Seks - hmm, Kinsey by sobie żyły otworzył... A tak poza tym to uważam, że J. Kaczyński na serio musi zniknąć Trolle i Prawi-Sprawiedliwi-et consortes...darujcie sobie, dyskusji z wami nie ma żadnej.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale